Zdrowe przekąski w podróży i pracy, czyli suszone owoce i orzechy
Podróżowanie zazwyczaj wiąże się z długotrwałym przebywaniem “w trasie”. Kiedy jesteśmy skazani na kuchnie polową, uczucie głodu niebezpiecznie zakrada się do naszego żołądka. Może to skutkować późniejszym przejedzeniem. Idealnym rozwiązaniem byłby pełnowartościowy, ciepły i sycący posiłek w postaci zupy warzywnej, bądź drugiego dania, który wystarczyłby nam na kilka godzin. Niestety w podróży nie zawsze mamy ten komfort i musimy polegać na przekąskach. Z nich też można stworzyć pełnowartościowy posiłek bogaty w odpowiednią podaż białek, tłuszczy i węglowodanów, nie zapominając przy tym o ważnych mikroskładnikach. Większość pseudo – zdrowych przekąsek na rynku składa się w dużej mierze z cukru i utwardzonych tłuszczy, a obok prawdziwych owoców nigdy nie leżało, no chyba że w magazynie 🙂 Przestrzegam przed czipsami, słodkimi ciastkami maślanymi i “fit” batonami, w których głównym makro składnikiem jest tłuszcz.
Czy oznacza to, że jesteśmy skazani na porażkę w podróży? Nie, śmiało możemy polegać na gotowych, ogólnodostępnych rozwiązaniach. Jeśli nie mieliśmy czasu, albo głowy, żeby spakować domowe kanapki i pokrojonego w paski ogórka do torby, możemy kupić małe co nieco na przekąskę w sklepie – jeśli mamy świadomość, które z produktów warto wybrać i dlaczego .
To lista gotowych przekąsek, które moim zdaniem można uznać za zdrowę i kupić w sklepie:
- kulki mocy – w ich skład wchodzą posiekane orzechy i nasiona, suszone owoce np. daktyle, warto też dodać miód i nasiona chia do uzyskania lepszej konsystencji,
- batony energetyczne – przy ich wyborze kierujemy się składem, w którym nie powinno być konserwantów i cukru, innego niż ten naturalnie występujący w owocach, bądź miodzie. Zwracajmy uwagę, czy w składzie są również wymienione orzechy, suszone owoce i różnego rodzaju nasiona,
- bakalie – czyli pyszne suszone owoce i orzechy w swojej podstawowej formie, bez żadnych dodatków, szczególnie polecamy te od Meccije 🙂
- masła orzechowe – najlepiej takie, które w swoim składzie mają przynajmniej 96% orzechów, oczywiście idealną opcją, byłoby 100 % orzechów. Masło orzechowe to zastrzyk zdrowych tłuszczy. Śmiało możemy zjeść małą łyżeczkę do posiłku. Dzięki dodatku masła orzechowego, a co za tym idzie zdrowych tłuszczy, jedzenie w naszym żołądku będzie trawić się “dłużej”, co przełoży się na wydłużenie uczucia sytości po posiłku. Pamiętajmy tylko, by nie przesadzić z ilością łyżeczek w naszej buzi, bo jest gęsto kaloryczne,
- strączki, np. w postaci hummusu do kanapki, bądź do świeżych warzyw takich jak marchewka i ogórek. Hummus doskonale komponuje się jako smarowidło na kanapkę, a przy tym jest świetnym źródłem błonnika i białka,
- nabiał w postaci serka wiejskiego, bądź twarożku – można go zjeść na wytrawnie z pikantnymi przyprawami albo szczypiorkiem, bądź na słodko w akompaniamencie owoców i miodu
- gotowa zupa – ale nie ta instant, tylko zupa krem gotowa do podgrzania,
- deska serów – z dodatkiem świeżych owoców i warzyw, orzechów, a nawet wędlin i mięsa – pamiętajmy, że czerwone mięso, zwłaszcza to sklepowe, w dużych ilościach może zwiększać ryzyko zachorowania na raka, jedzmy je z umiarem.
Pojawia się teraz pytanie: “jakie zdrowe przekąski w podróży i do pracy” możemy zabrać z domu na drogę? Poniżej wymieniliśmy kilka łatwych i bardziej wymagających pomysłów:
- świeże owoce pokrojone w paski,
- “kanapki” z pełnoziarnistym chlebem (polecamy chleb samo ziarno – pychaaa!) z awokado, roszponką i serem żółtym
- gorzka czekolada z orzechami laskowymi,
- owsiane placki z kakao i odżywką białkową,
- własne mieszanki ulubionych bakalii, bądź gotowe rozwiązania od Meccije 🙂
- koktajle warzywne i owocowe z dodatkiem masła orzechowego, jogurtu greckiego lub białka w proszku,
- sałatki z warzywami,
- jogurt grecki z dodatkiem owoców i orzechów.
Będąc poza domem jesteśmy skazani na jedzenie, które jest w danej chwili dostępne. Idealnie byłoby zawsze kierować się wyższą potrzebą dbania o to co wkładamy do ust, a następnie trawimy. Bądźmy jednak realistami – zbyt restrykcyjne przestrzeganie pewnych założeń może prowadzić do ich gwałtownego zerwania i powrotu do złych nawyków, bądź co gorsza przejadania się pokarmami. Dlatego jak we wszystkim w życiu dążmy do balansu, nie patrzmy na produkty zero jedynkowo, a jeśli mamy ochotę na coś “niezdrowego” to naprawdę, nic się nam nie stanie, jeśli z głową wkomponujemy to w nasz jadłospis 🙂
